top of page

Skok pod stodołą - zbrodnia pleszewska (Fabianów 1957)


Zbrodnia pleszewska to historia, która zainspirowała samego Stanisława Bareję do nakręcenia pierwszego polskiego filmu kryminalnego. Jest w niej spalona stodoła, zgubiony karabin i dobry plan, który ostatecznie nie okazał się aż tak dobry.


Na obrzeżach Fabianowa, tuż za tabliczką z nazwą miejscowości stoi stodoła, która liczy sobie ok. 100 lat. Postawiono ją jeszcze w czasach gdy właścicielem Fabianowa była niemiecka rodzina Küttnerów. Pozostawała w ich rękach do 1946 roku. Później oczywiście obywatele Niemiec zostali z tych ziem wywłaszczeni i w większości wysiedleni. Zostało po nich jeszcze trochę budynków. I jednym z nich są ruiny stodoły w Fabianowie. To w tym miejscu w 1957 roku doszło do zbrodni, która wstrząsnęła okolicą.


Zbrodnia pleszewska


10 stycznia 1957 roku przechodząca obok stodoły w Fabianowie kobieta zobaczyła, że na poboczu przy drodze przed budynkiem stoi taksówka. Był to czarny fiat 1100. W środku znajdowały znajdowały się cztery ciała. Dwóch mężczyzn z przodu, dwie kobiety z tyłu. Byli do mieszkańcy pobliskiego Pleszewa i Dobrzycy, którzy przewozili taksówką pieniądze na wypłaty dla pracowników zakładów w Dobrzycy. Co się stało? O tym w odcinku "Skok pod stodołą".


Źródła

Opowiadanie „Kryptonim 4” Jacka Wołowskiego


Comentários


bottom of page