Wódka i kłamstwa (Janów 1978)
- Zbrodnie Prowincjonalne

- 8 godzin temu
- 1 minut(y) czytania

Znika członek rodziny, która podczas chrzcin gania się po podwórzu z siekierą. Co się stało ze Zbigniewem?
Chytry. Zawzięty. Konfliktowy. Takimi przymiotnikami sąsiedzi najczęściej określali charakter osoby, która w 1986 roku stanęła przed Sądem, by odpowiedzieć za zabójstwa sprzed lat. To właśnie jej słowa usłyszeliście na początku odcinka. I myślę sobie, że to chyba jest sposób, w jaki wielu przestępców usprawiedliwia swoje zbrodnie. Że tak naprawdę to świat jest zły i niesprawiedliwi, a oni tylko próbują w nim przetrwać. Wcale nie są gorsi od innych. Tylko mieli w życiu mniej szczęścia.
W odcinku "Wódka i kłamstwa" historia pewnej dysfunkcyjnej, prowincjonalnej rodziny.
Źródła
Tygodnik Płocki. 1986 nr 28=441 (13 VII)
Tygodnik Płocki. 1986 nr 29=442 (20 VII)
Tygodnik Płocki. 1987 nr 16=774 (19 IV)
Tadeusz Gromnicki „Zaginiony bez wieści” [W] „Detektyw” nr 4, czerwiec 89




Komentarze