Krzyki zza ściany (Szklarska Poręba 1983)
- Zbrodnie Prowincjonalne

- 30 gru 2025
- 1 minut(y) czytania

Szklarska Poręba zamarła, kiedy w południe 5 maja 1983 roku w jednym z mieszkań znaleziono ciała trzydziestoletniej kobiety i jej dwóch małych córeczek. Co tam się wydarzyło?
Nocą z 4 na 5 maja w jednym z mieszkań na osiedlu Huty rozległ się kobiecy krzyk. Słyszeli go sąsiedzi z mieszkań znajdujących się w tym samym budynku. Krzyczała Krystyna. 30-letnia rozwódka i matka 6 dzieci. Krystyna była alkoholiczką i nie pracowała. Nie była w stanie sama poradzić sobie z utrzymaniem 6 dzieci, dlatego też część z nich jej odebrano. Z mieszkania Krystyny niejednokrotnie dobiegały różne odgłosy. I sąsiedzi zdążyli się do tego przyzwyczaić.
Tylko tak można wytłumaczyć fakt, że tamtej majowej nocy nikt nie przyszedł, żeby sprawdzić, czy kobiecie lub jednej z jej córek.
Następnego dnia okazało się, że wszystkie trzy zginęły na skutek wyjątkowo brutalnego ataku. Wczesnym wieczorem, kiedy w mieszkaniach obok krzątali się jeszcze sąsiedzi.
Co wydarzyło się w Szklarskiej Porębie? O tym usłyszysz w odcinku "Krzyki zza ściany".
Źródła
Akta o ułaskawienie RYSZARDA [...] - kara śmierci. [W:] Archiwum Akt Nowych
"Szklarska Poręba opowieść o ludziach i miejscu", Stowarzyszenie „PUCH OSTU” 2010




Komentarze