Mordercza telenowela w Lubzinie (2016)

Dziś cofniemy się do roku uznawanego za koniec ery magnetowidów do wioski, z której pochodzi babcia Jacka White'a, by poznać historię rodziny, dla której atmosfera w święta musiała być naprawdę niezręczna.




W gminie Ropczyce na 100 mężczyzn przypada 112 kobiet. Nic więc dziwnego, że w dzisiejszej historii mamy do czynienia z miłosnym trójkątem, w którym dwie kobiety kochają tego samego mężczyznę. Ale to dopiero początek! Będzie handel żywym towarem, SMS-y z zaświatów i wyjątkowo głupi morderca wożący ciało swojej ofiary przez tydzień w bagażniku.


Lubzina - rodzinna miejscowość babci Jacka White'a


Największą ciekawostką na temat Lubziny jest fakt, że pochodziła stąd babcia amerykańskiego muzyka Jacka White’a, o czym ten wspominał w wywiadach dla polskich dziennikarzy. Miejscowy sołtys nie potwierdza i nie zaprzecza. Twierdzi, że nie wiadomo czy na pewno o Lubzinę chodzi, bo tu nikt takiej rodziny nie pamięta (a ta babcia się wyprowadziła jakoś w pierwszej dekadzie XX wieku stamtąd, to mają prawo nie pamiętać). Także Kinga Rusin mogłaby się od niego uczyć godnego podejścia do amerykańskich gwiazd.


Tajemnicza ciąża i nagłe zniknięcie


Jola pochodziła z Lubziny, ale od dwóch lat mieszkała w pobliskiej Dębicy. Gdy dziewczyna zaszała w ciążę, rodzina i przyjaciele głowili się nad tym, kto może być ojcem, lecz ta niechętnie o tym mówiła. Pewnego dnia Jola wyszła ze swojego mieszkania i już nie wróciła. Dlaczego nie zaniepokoiło to jej współlokatorki? Czemu rodzina zgłosiła zaginięcie kobiety w zaawansowanej ciąży dopiero po dwóch miesiącach?


Dowiecie się w trzecim odcinku Zbrodni Prowincjonalnych.


Jola Ś. - zamordowana w 2016 (żródło)